Serwer wyłączony

Karty postaci smoka

Tutaj możesz pokazać innym swoje postacie na IT. Tylko 1 temat na usera.
Awatar użytkownika
smok7
Posty: 80
Rejestracja: 23 gru 2015, 16:28
Lokalizacja: Paradise
Kontaktowanie:

Karty postaci smoka

Post autor: smok7 » 29 gru 2015, 23:29

Imię: Jej pełne imię brzmi Riliane Lucifen d'Autriche, lecz znajomi mówią do niej Riliane, lub po prostu Rin
Wiek: Ponoć kobiet się o wiek nie pyta. Jednak jeśli tylko zapytasz Riliane, ona z uśmiechem odpowie ci "6 lat lwich. Stara już jestem, prawda?"
Płeć: Stuprocentowa lwica. Masz co do tego jakieś wątpliwości? Oj, grabisz sobie...
Charakter: A więc tu, moi drodzy, zaczynają się schody. No bo jaka jest ta nasza Riliane, zapytacie? Czy jest ona lwicą wiecznie uśmiechniętą, radosną, bez żadnych trosk? A może jednak mimo iż rządzi tolerancyjnym stadem, sama jest okrutna i bezwzględna? Nic bardziej mylnego! Otóż ma ona bowiem dwa charaktery – dobry i zły.
Może lepiej zacznijmy od tego dobrego – objawia się on na co dzień. Rin jest wtedy spokojna, czasem nawet szczęśliwa. Wobec każdego jest dosyć łagodna i miła, oczywiście jeśli chodzi o członków jej stada. Wobec rodziny i bardzo bliskich przyjaciół jest troskliwa i wrażliwa. Nie pozwoli im zrobić krzywdy, a gdy ktoś choćby spróbuje, ujawnia się ten drugi charakter…
Gdy ktoś lub coś zagrozi jej lub komuś z jej stada, załącza się w niej tzw. „mechanizm obronny”. Nie zawsze jest on do końca świadomy, ale obydwa są tak samo niebezpieczne. Wtedy to obnaża ona pazury, napina mięśnie i wyszczerza kły w psychopatycznym uśmiechu. Często też traci nad sobą kontrolę. Jej oczy z niebieskich przybierają barwę świeżej krwi. To jest zaledwie ostrzeżenie. Gdy przejdzie do ataku, nie zna litości. Nie ustąpi, dopóki nie posmakuje krwi wroga, lub ten najzwyczajniej w świecie sam nie odejdzie. Wtedy znów wraca do swojej normalnej „postaci”.
Wygląd: Riliane wyróżnia niezwykle wysoki wzrost (jest o 30 cm wyższa od przeciętnej lwicy). Jest bardzo dobrze zbudowana, gdy się dobrze przypatrzeć, widać odznaczające się pod jej skórą mięśnie. Do najsilniejszych może nie należy, ale za to ma dobry refleks. Jej oczy są koloru błękitnego, czasem wydaje się, że zielonkawego. Sierść ma delikatną, koloru płowego. Ma na niej znaczenia nieco przypominające płomienie. Nie można także zapomnieć o jej dość długiej, pomarańczowej grzywce (a raczej grzywie). Pazury i kły ma zawsze zadbane, nie tak jak większość dzikich lwów. Wie bowiem, które zioła na nie brać (w końcu kiedyś była zielarką, ale o tym później). Jej ogon jest długości jej ciała i niezwykle cienki. Potrafi nim strzelać, niczym z bata.
Historia: Podobno do tego, co było wracać się nie powinno. Riliane chciałaby wyznawać tą zasadę, ale jej przeszłość jej to skutecznie uniemożliwia – chodzi za nią jak cień, czasem spędzając sen z powiek.
Urodziła się dosyć daleko stąd – w krainie zwanej Lucifenią. Jej ojciec, Katsuyuki, był starszym synem Huntera Sprawiedliwego. Nie chciał on jednak brać udziału w wojnie, więc uciekł ze stada zakładając własne – dość daleko od tej krainy. Ale wróćmy do Rin. Razem z nią urodził się też jej brat bliźniak, Allen, od którego została oddzielona przy samych narodzinach. Ciążyła bowiem na nim klątwa rzucona przez jasnowidza, którego zabił ich ojciec. Poznali się dopiero wtedy, gdy oboje mieli po 2 miesiące – Allen sam wrócił do domu. Jedynym warunkiem było to, że zrzeknie się on tronu i zostanie sługą Riliane. Po przystaniu na te warunki, razem spokojnie żyli w owym królestwie. Jednak do czasu.
Ich ojciec zachorował, a następnie umarł. Matka ledwo wiązała koniec z końcem, nie miała nawet czasu zająć się własnymi dziećmi. Często je zbywała i ignorowała. W stadzie wybuchła epidemia. Wiele chorych lwów musiało odejść ze stada, gdyż według prawa Lucifenii tylko rodzina królewska może umrzeć na jej terenie. W końcu jednak przyszedł również czas Misaki - czyli ich matki. Po kilku dniach nastąpiła koronacja Riliane, lecz już wtedy zostało ujawnione działanie jej klątwy – zaczęła odnosić się lekceważąco i w nieco okrutny sposób do poddanych. Nim ktokolwiek zdążył coś powiedzieć, ustanowiła nowe prawo – w tym zakaz podważania autorytetu księżniczki. Zaczęły się wtedy okrutne i krwawe rządy. Lwy zdychały z głodu i za choćby słowo sprzeciwu. Iskrą zapłonu był rozkaz zamordowania ukochanej jej byłego narzeczonego – władcy sąsiedniej krainy. Razem z najlepszą wojowniczką wśród lwów wszczął rewolucję przeciwko Riliane. Ta jednak zbytnio się tym nie przejęła – wiedziała, że jej lwy ją ochronią. Początkowo to robiły, ale ze względu na ich wycieńczenie i przewagę wrogiej armii wycofały się. Księżniczka została skazana na śmierć. Jednak jedyny lew, który został z nią do samego końca – Allen postanowił uratować siostrę i zgolił grzywę, by wyglądać jak ona. Następnie zginął za nią. Wtedy właśnie w Riliane uaktywniła się jej zła natura, której wtedy nie potrafiła kontrolować.
Uciekła nad morze niedaleko Lucifenii, gdzie objawił jej się duch jej zmarłego brata. Następnego dnia znalazła ją tam pewna lwica, która jednocześnie była duchowną i zielarką. Wychowywała ją przez rok, po czym wówczas dwuletnia Riliane postanowiła wyruszyć w świat. W końcu znalazła stado, w którym ulokowała się na dość długo. Znalazła nowych przyjaciół, a nawet partnera. Zmartwychwstał także jej brat, który nieświadomie dołączył się do wrogiego stada. Jednak kilka miesięcy później sytuacja się nieco zmieniła i oboje wylądowali w jednym stadzie, natomiast jej partner stał się jej wrogiem. Zabrał ich wspólne dzieci do własnego stada i gdyby nie pomoc brata i jego partnerki, prawdopodobnie nigdy by się nie pozbierała. Jednak po jakimś czasie jej brat zmarł po raz drugi. Lwicę dopadła głęboka depresja, z którą sama by sobie nie poradziła. Tym razem pomógł jej przyjaciel z dawnego stada. Po dłuższym czasie została porwana przez wrogiego lwa i zapłodniona. Cudem udało jej się uciec z owych ziem.
Obrazek

ODPOWIEDZ